Samiec zaczyna podboje internetu. Kim jestem?


Z tej strony ekranu wita się samiec o wymyślonej przed chwilą ksywce – Mr. K, czyli w tłumaczeniu po prostu Pan K. Pierwszy post, więc może napiszę kilka zdań więcej o sobie niż to, co dostępne jest w moim bio.


Jestem facetem. To już wiecie.

Jeśli przeczytaliście mój krótki opis, to wiecie już, że pisanie mnie odpręża. Przyszedł taki moment w moim życiu, że wydaje mi się, że mam już coś do powiedzenia. Lubię obserwować ludzi, ich zachowania i od lat gdzieś podświadomie z tyłu głowy to wszystko analizuję. Wiele rzeczy nie rozumiałem, więc z upływem lat po złapaniu bakcyla na psychologię, wiele rzeczy zaczęło mi się rozjaśniać.


Lubię się kąpać.


Można powiedzieć, że wielokrotnie na przestrzeni ostatnich lat czułem się jak Archimedes, który siedząc w „wannie” (wtedy chyba była to balia, albo jakaś inna wielka miska) zrozumiał działanie siły wyporu. Analogicznie ja w wannie dużo czytam, i również tam przeglądam różne książki, historie ludzi zamieszczone na wszelkich stronach i blogach itp. i również w tej wannie wielokrotnie dostawałem „olśnienia”. Z czasem uświadomiłem sobie, jak wiele rzeczy zrozumiałem. Dało mi to inną perspektywę spojrzenia na swoje życie, miejsce gdzie jestem, kim jestem, przebieg moich relacji z ludźmi i wiele, wiele więcej aspektów mojego życia.


Samiec alfa


Skąd wzięła się nazwa mojego bloga? Zasadniczo wynika to z jednego względu.


Stawiając sobie jakieś cele, zaczynamy określać jakieś punkty kontrolne na naszej drodze. Krótko mówiąc, cele krótkoterminowe, których osiąganie ma nas motywować i zbliżać do celu końcowego, tak byśmy nie rzucili tego w cholerę, gdy w pewnym momencie nic już nie będzie nas pchać do przodu i osiądziemy na naszych czterech literach. Ale… musimy też określić swój cel końcowy.


Ja postanowiłem określić go pojęciem „Samiec Alfa”.


Co kryje się za tym pojęciem w moim przypadku? O tym z pewnością dowiecie się w kolejnych artykułach, w których opowiem Wam o mojej definicji tego pojęcia, jednocześnie rozkładając go na czynniki pierwsze, tak by każdy z Was zrozumiał, o co temu piszącemu chłopowi chodzi 😉


Samiec, samcem, ale co tu jeszcze znajdziecie?


Odpowiadając na ostatni akapit… Nie mam zielonego pojęcia. Z pewnością wszystko, co mi wpadnie do głowy i będzie mi się chciało o tym napisać. Na razie siedzę w klapkach, przed wiatrakiem, i moim aktualnym celem jest to, żeby się nie roztopić, więc jeśli się to uda, to niedługo dostaniecie kolejne posty.

Leave a comment

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *